Od 10 rano znów zaczęły się prezentacje. Lukas Tvrdy, którego na jesieni gościłem w Warszawie przedstawił stan prac nad Kritą z uwzględnieniem nowości które pojawiły się po tym jak został zasponsorowany przez społeczność do
pracy w pełnym wymiarze godzin.
O tym, że posiada poczucie humoru nie dał światu zapomnieć Frederik Gladhorn. Fluffy Bunny to w KDE już porządnie
zakorzeniony mem. Tym razem naszym oczom ukazała się cała dystrybucja Linuksa z różowymi jednorożcami, gdzie zamiast manadżera okien Dolphin mamy Flamingo.
O uczynieniu programów nie tylko użytecznymi, ale też pieknymi mówili zawodowi graficy pracujący też dla KDE: David Vignoni i Nuno Pinheiro. Na sobotniej imprezie Nuno po raz kolejny zaskoczył mnie czytaniem w myślach gdy zapytałem o styl oxygen dla tooltipów (by były one nie w stylu windows 3.1) - nie mają tego w planach ponieważ 2 tygodnie temu to już wykonali.
Aaron przyzwyczaił nas do doskonale przygotowanych i wygłoszonych wystąpień "wizjonerskich". Kacper spytał czy tak go wyszkolili w Nokii. Nie, on tak zawsze.
Tym razem w pamięci utkwiło wezwanie do (u)czynienia programów i całęgo desktopu "eleganckimi". Nieraz drobny szczegół może zmienić na plus odbiór naszego dzieła przez użytkowników. Ja np. myślę o niedokończonym jeszcze ekranie startowym KOffice.
Narada w sprawie dominacji nad światem i jakości tureckiego żarcia: