Marijn przedstawił KOffice na przykładzie N810, których 100 sztuk otrzymali ostatnio na Akademy twórcy KDE.
Z technicznego punktu widzenia, unikalna cecha KOffice to niespotykana przenośność na różne platformy sprzętowe i systemowe. Pakiet, w obliczu przerośnięcia OpenOffice.org (zawiera m.in. własny zestaw widżetów, obsługę sieci czy nawet czcionek), często wskazywany jest jako jedyny kandydat do zagoszczenia na tego typu urządzeniach. Ma to uzasadnienie szczególnie tam, gdzie Qt trafia jako już zainstalowany komponent systemowy.
Główną rzeczą przy uczynieniu kodu źródłowego przydatnego dla procesora w N810 (nie kojarzącym etgo nieustannie powtarzam - kod źródłowy jest wciąż ten sam), było
porzucenie typu
double na rzecz dostarczanego przez Qt typu
qreal. Na domowych PC-tach jest on tożsamy z double, lecz na N810 równa się typowi
float.
Jak wiadomo,
N810 to nie palmtop czy smartfon lecz o wiele silniejszy i nie ograniczony barierami Windowsa CE pełnoprawny komputer podręczny z ekranem wysokiej rozdzielczości, w dodatku z preinstalowanym Debianem na pokładzie. Sprzęt różni się od "normalnych" PC-tów procesorem (ARM). Uruchamianie przenośnego wolnego oprogramowania nie sprawia na nim problemów nie do ominięcia.
Do pełnej używalności programów potrzeba oczywiście przeprojektowywania interfejsu użytkownika. Programy mogą adaptować swój wygląd i zestaw funkcji, zależnie od docelowej platformy, np. w czasie kompilacji. Mamy najlepsze do tego narzędzia, czyli Qt, KDElibs i cmake, no i sprzęt ma wielu programistów KDE, więc przyszłość należy widzieć raczej w jasnych barwach. Jeśli chodzi o Kexi, przykładem zastosowania bazy danych, który biorę pod uwagę jest m.in. obsługa systemów logistycznych.