Wczoraj wróciłem ze
spotkania KDE-PIM, na które byłem zaproszony do
Osnabrück. Tom Albers opisał już parę rzeczy z
pierwszego i
drugiego dnia spotkania, więc pozostaje mi pokazać jakąś zawartość ekranu. Poza aktualizacją openSUSE zmieniłem też tzw. winnt5 na winnt6 na notebooku.
Muszę przyznać, że jestem teraz stałym użytkownikiem Akregatora na Viście (odkąd zbudowałem tę wersję programu). Akregator działa tam -- powtarzajcie-za-mną --
w pełni funkcjonalności. Powoli też przechodzę na KMail dla Windows. Program oferuje już z miejsca funkcje POP3/SMTP/IMAP/SASL -- moje łatki to umożliwiające jedna po drugiej lądują już w SVN.

Akregator i KMail na Windows Vista (kliknij aby powiększyć)
Odkąd działamy o wiele bardziej "wieloplatformowo" niż w KDE 3, wypada by pole "User Agent" w KMail było bardziej szczegółowe. Teraz pozwala więc ono na prowadzenie lepszej statystyki użycia poszczególnych wersji programu (tak jak jest z przeglądarkami) oraz na świadczenie lepszej pomocy technicznej:
Domyślny styl widżetów Qt daje dobry
natywny wygląd i sposób działania. Bez wątpienia możecie wkrótce oczekiwać dalszych ulepszeń.
Programy z KDE PIM nie są jeszcze dostępne poprzez instalator KDE/Windows. Udostępnia on już jednak masę oprogramowania. Opisał to m.in. ostatnio na swoim blogu CoPilot,
okraszając tekst kilkudziesięcioma zrzutami ekranu.

Osnabrück nocą - po kolacji czas na dalsze hakowanie
ten sam wszędzie, więc albo to sprawa ustawień albo coś jest do poprawienia.
na tym screenie z Visty nie. Stad moje pytanie. Niemniej jednak trzymam kciuki za A.
dla linuxa. Nie jestem przeciwnikiem portowania KDE 4 na inne platformy. Z drugiej strony
ilu (proporcjonalnie) potencjalnych użytkowników KDE 4 znajdziecie na windowsie a ilu na
linuxie? Pozdrawiam.
Powiedz, kiedy to uzyskałeś prawo do zarządzania czasem (a więc i pieniędzmi) innych,
zresztą nieznanych Ci osób? Rościsz sobie do tego prawo tylko dlatego, że dały Ci one
możliwość korzystania z owoców ich pracy?
Czy chętnie zaakceptowałbyś fakt, że
ja widziałbym bardziej użytecznym gdybyś weekendy spędzał na sprzątaniu mojego domu
czy biura?
innych ludzi, jak też i przywłaszczać sobie owoców ich pracy. Wiem ile trudu i czasu
kosztuje stworzenie dobrego kodu (nie programuję aplikacji przeznaczonych dla szerokiego
grona odbiorców - jedynie programy pomocne mi w edukacji). Mam raczej na uwadze fakt, że
jeśli ktoś płaci sporą sumę pieniędzy za oprogramowanie, a w tym za sam system
operacyjny raczej wie na co wydaje swoje pieniądze. Z tej prostej przyczyny nie będzie
duża grupa osób używających windows czy mac korzystała z czegoś co daje im już sam
zakupiony przez nich system. Prosty przykład - wielu woli mieć nielegalnego (proszę nie
utożsamiać mojej osoby z takimi działaniami - to tylko moje skromne obserwacje)
Photoshopa, zamiast darmowego Gimpa o zbliżonej, jeśli nie większej funkcjonalności.
Takich przykładów jest więcej. Proszę więc, nie prawić mi moralitetów odnośnie
"relacji międzyludzkich" - ja tylko wyrażam swoją opinię.
inteligentny człowiek powinien wiedzieć, że żadna praca nie hańbi. Niemniej jednak
uważam, że to co robię bardziej odpowiada moim aspiracjom\ i jest bardziej użyteczne
niż proponowane przez Pana sprzątanie. Z resztą, w moim mniemaniu to co Pan uważa za
użyteczne czy słuszne nie bardzo mnie interesuje. A w weekendy (w zasadzie soboty - w
niedziele nie pracuję) mam ważniejsze zajęcia.
temat w stylu "ktoś wykazał, że nie mam racji, to przywołam off-topic sprawę
darmowego Photoshopa czy Windowsa". Wyraziłeś czytelniku opinię:
"Najpierw
lepiej skupić się na tym co rzeczywiście potrzebne - użytecznym środowisku dla
linuxa", jednocześnie zastrzegając
1. "Niemniej jednak uważam, że to co
robię bardziej odpowiada moim aspiracjom"
2. "W moim mniemaniu to co Pan
uważa za użyteczne czy słuszne nie bardzo mnie interesuje."
Może to
nieszczęśliwa forma, jeśli tak, to uczulam (i to nie "moralitet") na sposób
wyrażania się, bo to się nieustannie powtarza -szczególnie w komentarzach np. na
dot.kde.org i tylko zniechęca część twórców do czytania jakichkolwiek wypowiedzi
użytkowników w takich miejscach.
"portowanie". 99.9% kodu źródłowego jest wspólne dla każdej z platform. W
dużej mierze dzięki Qt i KDElibs.
Żaden programista który chce pracować tylko na
wersji linuksowej (choć powtarzam, nie ma tu takiego pojęcia jak kod Linux-only z
wyjątkiem może kodu jakiegoś daemona), pracuje w ten sposób.
Błędem jest też
zakładanie, że jak tylko powie się grupie osób która pracuje w wolnym czasie (lub
robi jak pracę sponsorującą projekt), by zmieniła priorytety, to ta grupa z tak samo
efektywnie i z przekonaniem zabierze się do wykonywania innych, wskazanych zadań.
Z
dość długiej praktyki wiem, że po uczynieniu kodu przenośnym i niezależnym od danego
kompilatora, na wierzch wychodzą trudne wcześniej do wychwycenia błędy implementacji i
mogą być wtedy łatwiej poprawione. Zyskuje też zamo API, np. KDElibs uniezależniło
się od X11.
ktoś kto rozumie co się
dzieje w branży wie że to co robisz dla kde na MS Windows ma kluczowe znaczenie aby
Kontact stał się wreszcie pełna bezkompromisową alternatywą wobec
outlook/echange...
Wydaje się że wersja kde 4.3 będzie przełomowa pod tym
względem... Kontact ze zintegrowanym KDE Kolab Client Enterprise4 pracujące na Akonadi
oraz Kolab z Horde i być może z OpenChange...
ps. cieszę się ze w grupie core
developerow kdepim jest ktoś z polski i gratuluje...