Przy okazji wydania KDE 4.0 postanowiłem sprawdzić jak się sprawa ma pod systemem Apple.
Parę dni temu Benjamin Reed odświeżył wszystkie pakiety do najnowszej wersji, tak więc pozostało mi tylko je ściągnąć i zainstalować.
Całość waży 2.52 GB, istnieje też możliwość ściągnięcia pojedynczych pakietów. Przy okazji rozmiarów warto wspomnieć, że instalacja także zajmuje dość pokaźną ilość GB. Po zainstalowaniu podstawowych paczek (libs, base, qt, pimlibs...) partycja skurczyła mi się o ponad 4GB. Spowodowane jest to m.in. tym, że są to paczki uniwersalne (ppc + intel).
Do poprawnego działania aplikacji KDE warto odpalić sesję Dbus (w przyszłości planowane jest jej automatyczne uruchamianie).
Na pierwszy ogień wziąłem oczywiście Konquerora:
Uruchomił się bez problemu, poprawnie wyświetlał też strony jakie otworzyłem. Integracja z systemem miło mnie zaskoczyła, menu oczywiście znajduje się na górze, obsługa w Docku, jak każdej innej aplikacji.
Dolphin także działał przyzwoicie:
Oczywiście nie wszystko jest jeszcze dopracowane. Na zrzucie widać, że ścieżka katalogów nie jest wyświetlana prawidłowo, elementy nakładają się na siebie.
Konfiguracja aplikacji KDE dostępna jest z poziomu głównego menu programu, tak jak w normalnych aplikacjach OS X, nie zaś w menu Ustawienia, jak to jest rozwiązane w KDE pod Linuksem. Mała rzecz a cieszy. Nie ważne czy korzystamy z programów KDE czy z innych, wszystko jest zawsze w tym samym miejscu. Jest to standardowe udogodnienie uzyskane dzięki zastosowaniu Qt/Mac.
Dość poważnym problemem jest fakt, że Dbus bardzo obciąża procesor, często oscylując w granicy 100% (co ciekawe 'top' pokazuje obciążenie np. 150% co wynika z faktu posiadania dwóch rdzeni). Kolejną rzeczą są wykładające się aplikacje KDE, aczkolwiek mi zdarzało się to tylko przy zamykaniu programów. Innych większych problemów nie zauważyłem, zdarzają się jednak mniejsze, jak choćby przyciski KCalc, które nie są poprawnie wyświetlane, myślę jednak, że z wersji na wersje będzie coraz lepiej.
Do tej pory testowałem tylko aplikacje podstawowe. Wynika to z faktu pojemności jakiej potrzeba na aplikacje KDE. Jest możliwość odchudzenia ich z kodu dla PPC, którego nie potrzebuję, więc jak tylko się z tym uporam, opiszę także inne programy. Oczywiście nie wszystkie da się uruchomić pod systemem Apple, jak choćby Amaroka. Jest to spowodowane wykorzystaniem Plasmy, której nie jest obsługiwana pod Mac OS X.
Przyszłość aplikacji KDE pod systemem Apple zapowiada się dość ciekawie. Oficjalna obsługa tej platformy zapowiadana jest na KDE 4.1. Wtedy to większość problemów powinno zostać rozwiązanych. W moim przypadku KDE wypełniłoby pewne braki, które odczuwam, np. dobry, darmowy edytor HTML/CSS (mowa oczywiście o Quanta). Czekam więc z niecierpliwością na rozwój wydarzeń.
Miejscami się coś rozjeżdża (np. karty w Konquerorze), ale to
wynika z ich specyfiki.
KDE4 jest
rzeczywiste. Wersja 4.0.0 działa i w ogóle (z pewnymi niedoskonałościami, ale nie o
tym piszę).
Stało się rzeczywiste, bo całkiem sporo ludzi wpakowało w ten projekt
dużo pracy. Zamiast marzyć planowali, programowali, projektowali, tłumaczyli, rysowali
ikonki etc. Wszystko odbyło się zgodnie z zasadami zdrowego rozsądku i z wielką
rozwagą, czego wszyscy byliśmy świadkami śledząc postępy programistów po blogach
itp.
Slogan ,,Opuść rzeczywistość, żyj snem'' obraża pracę wszystkich tych
programistów, grafików, testerów, tłumaczy, speców z najróżniejszych dziedzin
produkcji oprogramowania. Sugeruje, że wystarczy wymarzyć sobie fajny program, porzucić
rzeczywistość i jest już fajnie. Nie tak działa tworzenie oprogramowania. KDE4 jest
dziełem mądrych ludzi z wielu krajów, a nie lunatyków.
Tak samo użytkownicy nie
są lunatykami. Nawet jeżeli autor tego fatalnego bannera chce, by opuścili
rzeczywistość, to oni podobnie jak twórcy KDE4 twardo stąpają po ziemi. Fala
komentarzy we wszelkich mediach pokazuje, że użytkownicy doskonale wiedzą, że KDE4.0.0
nie jest idealne i należy je dalej rozwijać.
Nie można przypuszczać, że jeżeli
wystarczająco długo będziemy powtarzać, że rozwiązaniem jest opuszczenie
rzeczywistości, to nagle raporty o błędach i testowanie nowych wersji programów
stracą rację bytu, a sam produkt osiągnie (szczęśliwym zbiegiem okoliczności? Bo
przecież nie solidną pracą?) doskonałość techniczną.
http://games.kde.org/new/counter /days/En/released.png). Przypominam, że reklama - jak to
reklama - działa na innym poziomie. I widze, że zadzialala, skoro sprowokowała Ciebie
Zapewniam, że duża liczba założeń projektowych dla KDE 4 miała swój
początek w... marzeniach (skądinąd niejednokrotnie mądrych ludzi). Podmienimy jednak
ten na banner 4.0 niebawem, widząc że nie każdy "załapał" przenośnię o
"pulpicie marzeń".
Pozdrawiam
Lepiej moim zdaniem chyba by brzmiało coś w
stylu:
Opuść rzeczywistość i przeniknij do świata marzeń.
No ale to nie-polski
slogan, więc interpretacji moze być wiele
//*******************************************************
A tak bardziej na temat,
to bardzo fajny news. Jeszcze fajnie by było gdyby ktoś opisał jak sytuacja wygląda
pod win
dowolnej grupie użytkowników) będą usuwane.
http://www.eclipse.org/webtools/