Zbliżają się święta, wiec pomyślałem że w ramach uprzejmości dla bliźnich podam parę sugestii o tym, jak bezproblemowo umieścić specyfikacje taką jak OOXML jako standard w ISO. Adresatem są pracownicy biur Microsoft (także w Polsce) oraz partnerzy firmy. Mam wrażenie, że dla wielu (poza wspomnianymi osobami) będzie to po prostu przypomnienie i usystematyzowanie znanych prawd.
Niewątpliwie warto poprzez przemyślaną politykę zadbać o następujące rzeczy:
- Pełna obsługa standardu na wielu platformach systemowych, zarówno w postaci bibliotek programistycznych jak i aplikacji odczytujących i/lub zapisujących format
- Pozwolić, zachęcać lub przynajmniej nie ograniczać implementacji od niezależnych dostawców
- Pełna, a jednocześnie przemyślana, zwięzła, napisana ścisłym językiem i łatwo dostępna dokumentacja
- Brak uzależnienia od płatnych lub patentowych ograniczeń
Wiele z w/w spraw można załatwić podejściem typu "po prostu nie przeszkadzać", "nie kręcić", "nie traktować użytkowników/klientów jak niższych sobie". Nie trzeba pompować środków w akcje medialne czy zatrudniać programistów, by utworzyła się społeczność.
O tym, że wymienione cechy potencjalnego standardu nie są teoretyczną mrzonką, niech świadczy fakt, że nie dalej jak wczoraj
PDF (w wersji 1.7) został standardem ISO 32000. Format ten posiada wszystkie wspomniane właściwości łącznie z co najmniej kilkunastoma dostępnymi obecnie płatnymi/bezpłatnymi/otwartymi aplikacjami zdolnymi do jego wyświetlania lub zapisywania.
W komitecie technicznym ISO TC 171 za standardem
PDF głosowało 13 krajów (w tym Polska), wstrzymał się jeden (Rosja), był jeden sprzeciw (Francja). Zgłoszono 205 uwag, które będą rozpatrywane. Sukces formatu zaproponowanego przez Adobe jest znaczny (93% głosów za) i
w żaden sposób nie da się porównać z jednoprocentową porażką (tyle też mogło przesądzić o sukcesie) formatu Microsoft OOXML.
Standaryzacja w ISO odbywała się w trybie "fast track" (przyśpieszonym), tym samym w którym "poległ" OOXML. Podobieństwo na słowach "fast track" się jednak kończy. Adobe
wyjaśnia na swojej stronie, że istotnym argumentem przemawiającym za PDF jest fakt, iż
specyfikacja formatu była dostępna od 1993 roku, a wcześniej ISO ustandaryzowało już funkcjonalne podzbiory PDF-a: PDF/A (używany w archiwach - ISO 19005), and PDF/X (PDF/Exchange - ISO 15930). W przygotowaniu jest standaryzacja PDF/E (PDF for Engineering - ISO 24517 - czerwiec 2008) oraz PDF/UA (PDF - Universal Accessibility).
Czy możemy liczyć, że wskazane fakty w jakiś sposób pomogą pracownikom Microsoft nie powielać swych poprzednich błędów? Zacząć myśleć trzeźwo i zastanowić się nad samym sensem standaryzacji OOXML, skoro dotychczasowe działania firmy są sprzeczne z wymienionymi wyżej warunkami? Warunkami, które mogłyby umożliwić ludziom korzystanie z OOXML bez płacenia za licencje MS Office lub MS Windows? Nie można przecież osiągnąć obu celów - kontrola nad formatem i jego otwartość.
Dobrym początkiem byłoby zaprzestanie
ukrywania komentarzy zgłoszonych w procesie standaryzacji OOXML (nie ma do nich dostępu nawet większość członków komitetów standaryzacyjnych!) i odpowiadać na nie publicznie, choćby z użyciem dobrodziejstw Internetu.
Póki co, firma fantazjuje na temat swoich "wizji", myląc je z prawami i wymogami rynku, który nie jest już tym czym był w roku 1990. Nie zapominajmy, że fantazje dotyczą nie tylko OOXML ale też kolejnego "dodatkowego standardu w imię wolności wyboru" - powstałego niedawno formatu
XPS oraz
JPEG XR.(*)
(*) Ten ostatni zawłaszcza nazwę JPEG dla rozwiązania opatentowanego wcześniej jako Windows Media Photo i HD Photo. To już kolejne takie zawłaszczenie po "przejęciu" marki OpenOffice przy użyciu nazwy "Office Open XML".
i MS. Każda z nich chce ustandaryzować swój pomysł, ale zupełnie inaczej działają.
Kiedy ten Microsoft sie nauczy, że dobre czasy sie już skończyły?